Czym właściwie jest wirtualna restauracja
Wirtualna restauracja to marka gastronomiczna z pełnym menu, która nie ma lokalu dla gości. Istnieje tylko w aplikacjach dostawczych, a dania powstają w kuchni już działającej restauracji.
Jedna kuchnia obsługuje równolegle swoją markę stacjonarną i jedną albo kilka marek wirtualnych. Dla gościa to osobne restauracje, z osobną nazwą, osobnym menu i osobnymi zdjęciami. Dla Ciebie to ta sama linia, ten sam sprzęt i ci sami ludzie.
Spotkasz też inne nazwy tego modelu: marka wirtualna, dark kitchen, ghost kitchen. W tym tekście zajmujemy się jednym, konkretnym przypadkiem. Masz działający lokal i chcesz, żeby kuchnia sprzedawała więcej, bez otwierania drugiego lokalu, bez nowej sali i bez dodatkowej zmiany.
Dwie drogi: nasza marka albo Twoja
Zanim przejdziesz do sprzętu i godzin, warto wiedzieć, którą drogą idziesz. Są dwie i można je łączyć.
Pierwsza to gotowanie dań naszych marek. Dostajesz gotowe menu i komunikację, a na życzenie także receptury i listę zakupową. Gotujesz w godzinach, które sam wybierasz, na sprzęcie, który już masz. Profile na platformach, zdjęcia, opisy dań i marketing są po naszej stronie. Szczegóły tego modelu opisujemy na stronie dla kuchni.
Druga to Twoja własna marka w dostawie. Jeśli masz dobry produkt, ale nie masz czasu prowadzić kilku paneli naraz, wystawiamy Twoją markę we wszystkich aplikacjach i prowadzimy ją na bieżąco: profile, zdjęcia i opisy, ceny i promocje, odpowiedzi na oceny i reklamacje. Zakres opisujemy na stronie o prowadzeniu własnej marki.
Możesz też robić jedno i drugie naraz. Wtedy zamówienia z naszych marek i z Twojej marki trafiają na to samo urządzenie, a Ty nadal pilnujesz jednej kolejki.
Co sprawdzić, zanim zaczniesz
Trzy rzeczy decydują, czy to ma sens: godziny, w których kuchnia stoi pusta, wolna przepustowość na wydawce oraz sprzęt, który już masz.
Zacznij od godzin. Weź zwykły tydzień i zapisz, kiedy linia naprawdę pracuje pełną parą, a kiedy kucharze czekają na bony. Jeśli w porze lunchu ledwo nadążacie, a po 14:00 kuchnia zwalnia, to właśnie te popołudniowe godziny są materiałem do pracy. O tym, ile kosztuje taka pusta godzina i czym ją wypełnić, piszemy w tekście o godzinach martwych w kuchni.
Potem przepustowość. Nie chodzi o to, ile dań kuchnia jest w stanie zrobić w teorii, tylko o to, gdzie dziś powstaje korek. Czasem jest to grill, czasem frytownica, a bardzo często wydawka, na której spotykają się talerze na salę i torby dla kurierów. Jeśli wiesz, gdzie jest wąskie gardło, łatwiej dobrać markę, która go nie dociąży.
Na koniec sprzęt. Koncepty projektuje się pod standardowe wyposażenie: piekarnik, piec konwekcyjny, frytownicę i grill. Dlatego markę dobiera się do kuchni, a nie kuchnię do marki. Kuchnia, która ma w karcie tortille i kebab, pasuje do innej marki niż kuchnia, która od rana smaży kotlety, a jeszcze innej niż bar wydający obiady.
Warto też od razu przemyśleć kilka spraw praktycznych:
- gdzie na blacie stanie urządzenie do zamówień i kto będzie je obsługiwał,
- gdzie odkładasz gotowe torby, żeby kurier nie wchodził w drogę kelnerom,
- jakie opakowania na wynos już masz i czy pasują do nowych dań,
- kto w zespole będzie naszą osobą do kontaktu na co dzień.
Żadna z tych spraw nie wymaga remontu. Chodzi o to, żeby pierwszy dzień z dostawą nie zaskoczył zespołu.
Jak wygląda start krok po kroku
Cały proces ma cztery etapy i żaden z nich nie wymaga zamykania lokalu ani przebudowy kuchni.
- Zgłoszenie. Zostawiasz numer telefonu oraz nazwę i adres lokalu. Oddzwaniamy w ciągu 24 h w dni robocze.
- Bezpłatna konsultacja. Pytamy o sprzęt, menu i godziny pracy kuchni i dobieramy markę, która do niej pasuje. Jeśli uznamy, że to nie ma sensu, mówimy to wprost. Od tej chwili przez całą współpracę masz u nas osobę, która Ci doradza.
- Uruchomienie marek. Po naszej stronie są formalności z platformami, profile, zdjęcia i opisy dań, szkolenie kuchni oraz integracja z Rebel APP.
- Pierwsze zamówienia. Zamówienia wpływają na jedno urządzenie, a obsługa klienta i reklamacje są po naszej stronie.
Podpisujesz jedną umowę, z nami. Umowy z platformami, profile i cała papierologia są po naszej stronie. Ty podłączasz tablet do Wi-Fi.
Twoje dania trafiają do aplikacji, w których ludzie i tak zamawiają jedzenie: Glovo, Uber Eats, Wolt, Bolt Food, SocialFood i Pyszne.pl. Nie musisz zakładać na nich kont ani uczyć się ich paneli.
Ile to trwa
Rozmowa i bezpłatna konsultacja to kwestia kilku dni. Uruchomienie marki, czyli profile na platformach, zdjęcia, opisy dań i szkolenie zespołu, zajmuje zwykle około dwóch tygodni od konsultacji. Termin zależy od akceptacji i gotowości platform.
Pierwsze zamówienia pojawiają się od razu po starcie, choć rozkręcenie sprzedaży w danej lokalizacji zajmuje kolejne tygodnie. Nowa marka musi zebrać pierwsze oceny i zbudować widoczność w aplikacjach, a to nie dzieje się w jeden weekend. Dlatego pierwszy miesiąc traktuj jako rozruch, a wnioski o tym, czy model działa w Twojej kuchni, wyciągaj na kolejnych.
W tym czasie Twoja rola jest prosta: gotować dobrze i na czas. Oceny w aplikacjach zależą przede wszystkim od tego, czy danie dotarło ciepłe, kompletne i takie, jak na zdjęciu.
Jak to wygląda w kuchni na co dzień
Zamówienia ze wszystkich aplikacji trafiają na jedno urządzenie z Rebel APP, zamiast na kilka tabletów, każdy z własną ładowarką i własnym dźwiękiem. Na tym samym ekranie zmieniasz menu i dostępność lokalu. Produkt, który się skończył, wyłączasz raz i znika ze wszystkich platform naraz.
Ty decydujesz, kiedy marka jest włączona. Jeśli w piątek wieczorem sala jest pełna, możesz zostawić dostawę na godziny, w których kuchnia ma luz. W przypadku Mniamciu udostępniasz tylko te dania, które danego dnia masz. Pracujesz na produktach, które już kupujesz, i nikt nie każe Ci zaopatrywać się w konkretnych miejscach.
Gdy klient ma uwagę do zamówienia, nie dzwoni do Ciebie. Obsługę klienta końcowego i reklamacje prowadzimy my. Ty zostajesz w kuchni i gotujesz.
Ceny i gramatury dań w naszych markach są stałe w całej sieci. Dzięki temu nie musisz ustalać cen ani pilnować promocji. Jeśli masz pomysł na zmianę, chętnie go przyjmiemy i realnie weźmiemy pod uwagę.
Na czym zarabiasz
Sprzedajesz produkcję z mocy przerobowych, których dziś nie wykorzystujesz. Sprzęt i tak pracuje, światło się pali, zespół jest na zmianie. Każde zamówienie w godzinach, w których kuchnia stała, to przychód, którego wcześniej nie było.
W modelu z naszymi markami nie ma opłat na wejściu ani opłat miesięcznych. Rozliczamy się prowizją: od każdej transakcji pobieramy 35%. Koszty marketingu i prowizje platform pokrywamy my. Jeśli Ty nie zarabiasz, my też nie.
Rozliczenie odbywa się raz w miesiącu. Dostajesz fakturę VAT z naszą prowizją, a pozostała kwota trafia bezpośrednio na Twoje konto. Umowa jest bezterminowa i możesz z niej zrezygnować w dowolnym momencie jednym e-mailem.
Nasi partnerzy realizują średnio od 150 do 600 zamówień miesięcznie, co przekłada się nawet na 40 000 zł dodatkowego przychodu w miesiącu. Ile wyjdzie w Twojej kuchni, zależy od okolicy, godzin, w których marka jest włączona, i od samej marki. Jak to policzyć samodzielnie, krok po kroku, pokazujemy w tekście ile można zarobić na wirtualnej restauracji.
Od czego zacząć dziś
Nie musisz niczego przygotowywać na piśmie. Wystarczy, że wiesz, w jakich godzinach kuchnia ma luz, jaki sprzęt stoi na linii i co jest dziś w Twojej karcie.
Zostaw numer telefonu oraz nazwę i adres lokalu w formularzu. Oddzwonimy w ciągu 24 h w dni robocze i umówimy bezpłatną konsultację. Jeśli okaże się, że Twoja kuchnia się nie nadaje, usłyszysz to od nas wprost, zanim cokolwiek podpiszesz.